poniedziałek, 9 listopada 2009

Save Your Logo

Wiele organizacji używa zwierząt jako logo swoich firm. Część tych zwierząt jest dzisiaj zagrożona. Save Your Logo to akcja zorganizowana z myślą właśnie o tych zwierzętach. Firmy mogą zacząć pomagać zwierzętom, które wykorzystują do zarabiania pieniędzy.
Dobry pomysł.

Save Your Logo presentation in English from Save Your Logo on Vimeo.

sobota, 7 listopada 2009

Ile zarabia niemiecka mucha na marketingu?



Niemiecka firma wykorzystała muchy (sic!) do propagandy marketingowej. Co na to obrońcy praw owadów?

Smakowity kolor

Zdecydowanie należę do osób, które jedzą oczami. Za słodyczami nie przepadam, ale widok tego sklepu nawet mnie przyprawił o ślinotok. Philippe Conticini w swojej paryskiej cukierni przy rue du Bac poprzez smaczne manipulowanie kolorem przygotował prawdziwą ucztę kulinarną, ale także wizualną. Począwszy od barw na ścianach poprzez opakowania produktów po uniformy personelu wszystko z sobą świetnie współgra tworząc przyjemną atmosferę zabawy, a wypieki pod szklanymi kloszami to małe, kulinarne, dzieła sztuki.


piątek, 6 listopada 2009

shoe BOX






Ta dziewięciometrowa wieża, sprawiająca wrażenie poukładanej z pudełek z butami to nic innego jak klatka schodowa nowego centrum handlowego Source w Pekinie, Chiny.
Behold of the shoe towel.


Osobiście podoba mi się pomysł na ścianę jeansu. Rzadko kiedy uda mi się wypatrzeć ciekawą ekspozycję właśnie tego produktu.

czwartek, 5 listopada 2009

Lokalne smaczki

Tego roku jednym z trendów Visual Merchandisingu jest skracanie dystansu pomiędzy klientem a sprzedawcą poprzez asymilację sklepu z jego z najbliższym otoczeniem.
Firma Blackbird umiejętnie podchwyciła ten pomysł i otworzyła w samym sercu Seattle swój pierwszy sklep inspirowany lokalnymi smaczkami tego miasta.
Półki The Field House uginają się od różnorodnych produktów w stylu vintage oraz kwiatów, cukierków, świec i perfum. Ideą tego miejsca ma być przypomnienie czasów, kiedy klienci nie kupowali gotowych przetworów spożywczych, ale sami dobierali składniki do ich wytworzenia i mieli czas na krótkie pogawędki ze sprzedawcą. Miejscowa społeczność odgrywa tu bardzo ważną rolę, czego dowodem jest organizowanie darmowych zajęć z gotowania czy drobnych napraw.
Sklep ten ma trzy miesiące, aby sprawdzić swoją skuteczność. Ciekawe czy będzie miał możliwość zapisania się w kartach historii 5465 Leary Avenue NW w Ballard, Seattle.









środa, 4 listopada 2009

Vogue- zimowe szaleństwo?

Louise Roe w serii 60 seconds to Chic, proponuje nam swoje trzy stylizacje do tematu: Jak nosić zimowe obuwie.



Opcja numer jeden to ponoć idealne obuwie do pracy w biurze ale śmiało można by wybrać się w nich na wycieczkę w Himalaje.
Opcja numer dwa to zestaw z rosyjską, futrzaną czapą (której czasy miałam nadzieje, że przepadły i nigdy nie wrócą)- "nie boimy się czapek drogie panie!", ale kiedy one są straszne!
I na koniec moja ulubiona zimowa stylizacja- na gołe nogi...

Versace kontra Meduza

Mit o wężowłosej Meduzie o kamiennym spojrzeniu znają wszyscy.
Ta ze Sloane Street w Londynie stanęła oko w oko z manekinem z witryny sklepu Versace.
Laura Keeble - twórca rzeźby, chciała w ten sposób sprowokować dyskusję na temat zawłaszczania przez dom mody tej mitycznej postaci w celu tak banalnym jak sprzedaż.
Osobiście wydaje mi się, że sam performance, przyniósł Versace całkiem niezłą, darmową reklamę i mało kto zadawał sobie pytanie - "dlaczego?".